piątek, 13 lutego 2015

Zniszcz ten dziennik!

Hej! Dzisiaj wreszcie doczekaliście się posta o dzienniku! Długo się za niego zabierałam, ale jest!
Zniszcz ten dziennik to naprawdę świetna książka. Na początku, gdy ją kupiłam (nie wiem dlaczego) miałam jakieś wątpliwości do niej, ale teraz ją uwielbiam! Dzięki niej można bardzo rozwinąć swoją kreatywność i wyobraźnię, ponieważ nie wszystkie polecenia trzeba traktować dosłownie. Ja na przykład wykonując zadania pokochałam malować akwarelami. No to co? Zapraszam do oglądania! Mam nadzieję, że spodobają Wam się moje strony :)












środa, 4 lutego 2015

winter outfit

Cześć!
Wreszcie mamy ferie, więc myślę że uda mi się wstawić tu jeszcze co najmniej dwa posty, bo mam już na nie pomysł :).
Planów na ferie miałam dość sporo, ale jakoś średnio wychodzi mi ich realizacja. Jednak mam nadzieję, że chociaż parę dam radę spełnić! A dziś chciałabym Wam pokazać zdjęcia stroju, które zrobiłam już dość dawno, gdy (chwilowo) było dużo śniegu. Najważniejszą rzeczą tutaj jest szal, ogromny szal, który udało mi się złapać na zimowych wyprzedażach :).




parka - Allegro | szal - Butik | spodnie - H&M | buty - nn

niedziela, 25 stycznia 2015

outlet

Nawet nie wiecie jak cieszę się, że mogę tu wreszcie coś napisać! W końcu mam jakieś zdjęcia (aż dwa :o). Ale są przynajmniej moje, a takie były tutaj ostatnio dość dawno :D.
W tym tygodniu ciężko byłoby zabrać się za posta, bo był on naprawdę zapracowany pod względem szkoły. Musiałam przeżyć trzy sprawdziany + kartkówki, a w weekend pisałam recenzje książek. Na szczęście jeszcze tylko tydzień i ferie! Chciałabym znaleźć wtedy więcej czasu na bloga, napisać wreszcie coś bardziej interesującego, tematycznego, dodać więcej zdjęć. Będzie też post o dzienniku! :)
Na dzisiejszych zdjęciach chciałam pokazać Wam dwie nowe rzeczy w mojej szafie - sweterek w azteckie (?) wzory i spodnie, których już naprawdę długo szukałam - zwykłe, szare rurki. Obie te rzeczy znalazłam w outlecie, pochodzą z H&M i zapłaciłam za nie o wiele mniej niż w zwykłym takim sklepie. Jestem naprawdę zadowolona z tych ubrań :).


tak Nexee pozuje do zdjęć, haha :D

sobota, 10 stycznia 2015

tak po prostu


Po raz kolejny taka długa przerwa na blogu. Tym razem nie z mojej winy (chociaż może jednak :D), ponieważ gdzieś zgubiła się ładowarka do aparatu. Szukałam jej wszędzie i nigdzie jej nie ma... Do teraz. Byliśmy na zimowym spacerze i zrobiłam zdjęcia telefonem i były świetnej jakości, więc stwierdziłam, że je wstawię na bloga. I co? I kabel do telefonu też się zgubił. Tak więc teraz mam nadzieję, że rozumiecie dlaczego tak długo nie było postów. Teraz już piszę, ale jak na razie bez moich zdjęć :(.


Przerwa świąteczna już się skończyła, chodzimy do szkoły, a ja nawet nie zdążyłam Wam życzyć szczęśliwego Nowego Roku! Więc życzę Wam go teraz :D. Mam nadzieję, że dobrze go przeżyjecie!
Jeśli chodzi o to co u mnie, to jeszcze przez trzy tygodnie będę chodziła do szkoły, a potem czekają mnie ferie zimowe z czego bardzo się cieszę! Teraz będzie trochę więcej pracy, ostatnie sprawdziany przed zakończeniem semestru, wystawianie ocen. Jak na razie ze swoich jestem na prawdę zadowolona, myślałam że będzie gorzej :P. A na dworze kolejna odwilż, ciekawe, czy znowu będzie śnieg, haha. Tak poza tym, to nie wiem czy dzieje się coś takiego ciekawego, oprócz tego że w domu szykuje się dość spory remont :D. 

(dzisiejsze zdjęcia pochodzą z mojego tumblra)

Zastanawiam się jakie posty chcielibyście zobaczyć w najbliższym czasie? Myślałam o tym, aby wstawić parę stron z mojego "Zniszcz ten dziennik". Podobają się Wam takie posty? Piszcie w komentarzach co chcielibyście zobaczyć!
Chyba tyle miałam Wam dzisiaj do powiedzenia. Myślę, że następny post będzie bardziej "na temat" i z moimi zdjęciami. Do zobaczenia! ♥

poniedziałek, 22 grudnia 2014

DIY: last minute christmas gift

Cześć!
Jak tam Wasze przygotowania do Świąt? Przygotowaliście już prezenty? Jeśli nie, zapraszam do przeczytania dzisiejszego posta!

Wigilię zawsze spędzałam w gronie najbliższej rodziny - mamy, taty i rodzeństwa. W tym roku natomiast będzie aż 12 osób! Długo zastanawiałam się jakie prezenty zrobić, aby każdy coś dostał i wymyśliłam, że zrobię jedenaście (!), ale małych upominków.


Potrzebujemy:
- różnego rodzaju słodycze, lub inne małe upominki
- celofan
- washi tape (nie ma ich na zdjęciu, ale ja miałam akurat takie świąteczne)
- sznurek, wstążkę, lub coś innego do przewiązania

Z celofanu wycinamy prostokąt. Mój był tak długi jak połowa szerokości rolki i szeroki na 20cm (ja i moje tłumaczenie :D), ale wielkość zależy od tego ile słodyczy chcemy zapakować.
Następnie składamy prostokąt na pół (krótszy bok do krótszego) i sklejamy boki taśmą washi tape, aby powstał taki płaski "woreczek".

tak na wszelki wypadek podpisałam wszystko, haha :D

Do środka wkładamy słodycze, a ja dodatkowo jeszcze zrobiłam mini-bilecik z napisem "Wesołych Świąt!" na karteczce ze świątecznymi wzorami i wrzuciłam trochę gwiazdeczek wyciętych dziurkaczem.



Na koniec związujemy "woreczek" sznurkiem lub wstążką i gotowe!


Oprócz tego zrobiłam też własnoręcznie kartkę świąteczną, którą również wrzucę pod choinkę w wigilię. Jej wykonanie jest bardzo proste, więc nie trzeba nic tłumaczyć ;).


♥ Wesołych, spokojnych Świąt życzę wszystkim! ♥

Dzisiaj mija też rok od mojego pierwszego wpisu na tym blogu. Nie obchodzę jakoś bardzo tej rocznicy, ale chcę podziękować chociaż tym paru osobom, które wchodzą tutaj i które mogę w jakiś sposób zainspirować. Dziękuję! ♥

poniedziałek, 15 grudnia 2014

ROOM TOUR!

Dość dużo osób mówiło w przed ostatnim poście, że chciałoby zobaczyć Room Tour, więc oto on!

Z pokoju jestem bardzo zadowolona, strasznie mi się podoba. Jest dokładnie taki jaki chciałam!


 





to chyba moje ulubione zdjęcie!








Tutaj jeszcze zdjęcie z wieczoru, kiedy były zapalone lampki i bardziej widać łóżko.


Myślę, że już nic nie trzeba dopowiadać :P. 
A jak Wam się podoba?
Do zobaczenia!

sobota, 13 grudnia 2014

pierniki się robią!

Hej, hej!
Przepraszam Was bardzo, że nie było mnie znowu tak długo, ale tak jak już ostatnio pisałam - w weekend byłam u siostry w Katowicach. Miałam nadzieję, że uda mi się napisać coś w tygodniu, ale cóż - były 4 sprawdziany, kartkówki, a jeszcze musiałam coś ogarniać z pokojem...
W komentarzach pod ostatnim postem dużo osób mówiło o Room Tourze. Chciałam zrobić zdjęcia dzisiaj, ponieważ wreszcie mam gotowe biurko, ale nie zdążyłam jeszcze przywiesić zdjęć i piekłam... pierniki.
No właśnie. Dzisiejszy dzień opierał się tylko i wyłącznie na piernikach :D. Moja ciocia przyjechała do nas i powiedziała, że upiecze nam pierniki. Upiekła... prawie 400! To największa porcja jaką kiedykolwiek robiliśmy :o. Ciocia przyjechała do nas o 13, a wyjechała przed chwilą. Robiliśmy je 5 godzin! Ale jestem z nich zadowolona. Wreszcie miałam jakieś duże, ładne foremki do wycinania kształtów i mogłam się na nich spełnić artystycznie :P. Sami zobaczcie:





I ostatnie zdjęcie - światło średnie, ale musiałam pokazać większość pierników, które dziś zrobiliśmy.


Następny post - Room Tour! 
Do zobaczenia!