niedziela, 25 stycznia 2015

outlet

Nawet nie wiecie jak cieszę się, że mogę tu wreszcie coś napisać! W końcu mam jakieś zdjęcia (aż dwa :o). Ale są przynajmniej moje, a takie były tutaj ostatnio dość dawno :D.
W tym tygodniu ciężko byłoby zabrać się za posta, bo był on naprawdę zapracowany pod względem szkoły. Musiałam przeżyć trzy sprawdziany + kartkówki, a w weekend pisałam recenzje książek. Na szczęście jeszcze tylko tydzień i ferie! Chciałabym znaleźć wtedy więcej czasu na bloga, napisać wreszcie coś bardziej interesującego, tematycznego, dodać więcej zdjęć. Będzie też post o dzienniku! :)
Na dzisiejszych zdjęciach chciałam pokazać Wam dwie nowe rzeczy w mojej szafie - sweterek w azteckie (?) wzory i spodnie, których już naprawdę długo szukałam - zwykłe, szare rurki. Obie te rzeczy znalazłam w outlecie, pochodzą z H&M i zapłaciłam za nie o wiele mniej niż w zwykłym takim sklepie. Jestem naprawdę zadowolona z tych ubrań :).


tak Nexee pozuje do zdjęć, haha :D

sobota, 10 stycznia 2015

tak po prostu


Po raz kolejny taka długa przerwa na blogu. Tym razem nie z mojej winy (chociaż może jednak :D), ponieważ gdzieś zgubiła się ładowarka do aparatu. Szukałam jej wszędzie i nigdzie jej nie ma... Do teraz. Byliśmy na zimowym spacerze i zrobiłam zdjęcia telefonem i były świetnej jakości, więc stwierdziłam, że je wstawię na bloga. I co? I kabel do telefonu też się zgubił. Tak więc teraz mam nadzieję, że rozumiecie dlaczego tak długo nie było postów. Teraz już piszę, ale jak na razie bez moich zdjęć :(.


Przerwa świąteczna już się skończyła, chodzimy do szkoły, a ja nawet nie zdążyłam Wam życzyć szczęśliwego Nowego Roku! Więc życzę Wam go teraz :D. Mam nadzieję, że dobrze go przeżyjecie!
Jeśli chodzi o to co u mnie, to jeszcze przez trzy tygodnie będę chodziła do szkoły, a potem czekają mnie ferie zimowe z czego bardzo się cieszę! Teraz będzie trochę więcej pracy, ostatnie sprawdziany przed zakończeniem semestru, wystawianie ocen. Jak na razie ze swoich jestem na prawdę zadowolona, myślałam że będzie gorzej :P. A na dworze kolejna odwilż, ciekawe, czy znowu będzie śnieg, haha. Tak poza tym, to nie wiem czy dzieje się coś takiego ciekawego, oprócz tego że w domu szykuje się dość spory remont :D. 

(dzisiejsze zdjęcia pochodzą z mojego tumblra)

Zastanawiam się jakie posty chcielibyście zobaczyć w najbliższym czasie? Myślałam o tym, aby wstawić parę stron z mojego "Zniszcz ten dziennik". Podobają się Wam takie posty? Piszcie w komentarzach co chcielibyście zobaczyć!
Chyba tyle miałam Wam dzisiaj do powiedzenia. Myślę, że następny post będzie bardziej "na temat" i z moimi zdjęciami. Do zobaczenia! ♥

poniedziałek, 22 grudnia 2014

DIY: last minute christmas gift

Cześć!
Jak tam Wasze przygotowania do Świąt? Przygotowaliście już prezenty? Jeśli nie, zapraszam do przeczytania dzisiejszego posta!

Wigilię zawsze spędzałam w gronie najbliższej rodziny - mamy, taty i rodzeństwa. W tym roku natomiast będzie aż 12 osób! Długo zastanawiałam się jakie prezenty zrobić, aby każdy coś dostał i wymyśliłam, że zrobię jedenaście (!), ale małych upominków.


Potrzebujemy:
- różnego rodzaju słodycze, lub inne małe upominki
- celofan
- washi tape (nie ma ich na zdjęciu, ale ja miałam akurat takie świąteczne)
- sznurek, wstążkę, lub coś innego do przewiązania

Z celofanu wycinamy prostokąt. Mój był tak długi jak połowa szerokości rolki i szeroki na 20cm (ja i moje tłumaczenie :D), ale wielkość zależy od tego ile słodyczy chcemy zapakować.
Następnie składamy prostokąt na pół (krótszy bok do krótszego) i sklejamy boki taśmą washi tape, aby powstał taki płaski "woreczek".

tak na wszelki wypadek podpisałam wszystko, haha :D

Do środka wkładamy słodycze, a ja dodatkowo jeszcze zrobiłam mini-bilecik z napisem "Wesołych Świąt!" na karteczce ze świątecznymi wzorami i wrzuciłam trochę gwiazdeczek wyciętych dziurkaczem.



Na koniec związujemy "woreczek" sznurkiem lub wstążką i gotowe!


Oprócz tego zrobiłam też własnoręcznie kartkę świąteczną, którą również wrzucę pod choinkę w wigilię. Jej wykonanie jest bardzo proste, więc nie trzeba nic tłumaczyć ;).


♥ Wesołych, spokojnych Świąt życzę wszystkim! ♥

Dzisiaj mija też rok od mojego pierwszego wpisu na tym blogu. Nie obchodzę jakoś bardzo tej rocznicy, ale chcę podziękować chociaż tym paru osobom, które wchodzą tutaj i które mogę w jakiś sposób zainspirować. Dziękuję! ♥

poniedziałek, 15 grudnia 2014

ROOM TOUR!

Dość dużo osób mówiło w przed ostatnim poście, że chciałoby zobaczyć Room Tour, więc oto on!

Z pokoju jestem bardzo zadowolona, strasznie mi się podoba. Jest dokładnie taki jaki chciałam!


 





to chyba moje ulubione zdjęcie!








Tutaj jeszcze zdjęcie z wieczoru, kiedy były zapalone lampki i bardziej widać łóżko.


Myślę, że już nic nie trzeba dopowiadać :P. 
A jak Wam się podoba?
Do zobaczenia!

sobota, 13 grudnia 2014

pierniki się robią!

Hej, hej!
Przepraszam Was bardzo, że nie było mnie znowu tak długo, ale tak jak już ostatnio pisałam - w weekend byłam u siostry w Katowicach. Miałam nadzieję, że uda mi się napisać coś w tygodniu, ale cóż - były 4 sprawdziany, kartkówki, a jeszcze musiałam coś ogarniać z pokojem...
W komentarzach pod ostatnim postem dużo osób mówiło o Room Tourze. Chciałam zrobić zdjęcia dzisiaj, ponieważ wreszcie mam gotowe biurko, ale nie zdążyłam jeszcze przywiesić zdjęć i piekłam... pierniki.
No właśnie. Dzisiejszy dzień opierał się tylko i wyłącznie na piernikach :D. Moja ciocia przyjechała do nas i powiedziała, że upiecze nam pierniki. Upiekła... prawie 400! To największa porcja jaką kiedykolwiek robiliśmy :o. Ciocia przyjechała do nas o 13, a wyjechała przed chwilą. Robiliśmy je 5 godzin! Ale jestem z nich zadowolona. Wreszcie miałam jakieś duże, ładne foremki do wycinania kształtów i mogłam się na nich spełnić artystycznie :P. Sami zobaczcie:





I ostatnie zdjęcie - światło średnie, ale musiałam pokazać większość pierników, które dziś zrobiliśmy.


Następny post - Room Tour! 
Do zobaczenia!

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Remontu część dalsza.

Remont trwa! W sobotę zerwaliśmy tapetę z jednej ze ścian, ponieważ zrobiła się taka nierówna i trzeba ją poprawić (nie będę dokładnie tłumaczyć, bo to bez sensu :D). A dziś naklejamy nową, po czym pomalujemy ją z zielonego na ***** kolor. Nie powiem jaki! Jeszcze ostatnia warstwa farby na meblach. No, i tym tygodniu powinno być praktycznie wszystko gotowe, a w weekend wyprawa do Ikei po szafę! :P Potem tylko dodatki, jakieś zimowo-świąteczne ozdoby i nadejdzie czas na Room Tour! Nie jestem pewna co do nagrywania filmu, bo nie jestem w tym najlepsza, więc raczej postaram się Wam wszystko pokazać jak najlepiej na zdjęciach.


Tak jak widzicie już na zdjęciach (wiem, że to pierwsze niewyraźne, tak miało być :D) - mój super, extra strój na tle rozwalonej ściany. Tak... tak będę wyglądać chyba codziennie gdy przyjdę ze szkoły :D. Legginsy, t-shirt, a na to wieelka robocza koszula mojego taty. Hahah, na zdjęciach tego nie widać (i bardzo dobrze), ale wyglądam w niej jak w za dużym, czerwonym lekarskim kitlu :P.


Kilka osób pisało w komentarzach pod poprzednim postem, gdzie pytałam się jakie wpisy chcieliby zobaczyć wspomniało o DIY. Myślę, że uda mi się coś wykombinować!

I STRAAASZNIE DZIĘKUJĘ za tych kilku nowych obserwatorów i bardzo miłe słowa pod ostatnimi postami! DZIĘKUJĘ! ♥
Do zobaczenia!

(kolejny post pojawi się raczej w przyszłym tygodniu, ponieważ wyjeżdżam na cały weekend, a przed nim nie uda mi się nic napisać)

sobota, 29 listopada 2014

Co u mnie?

Nie było mnie znowu bardzo, bardzo długo. Więc chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć po prostu co u mnie, ponieważ takiego posta można było zobaczyć tu ostatnio kilka miesięcy temu.

Nie umiem jakoś w to uwierzyć, że już za dwa dni grudzień, potem Święta, Nowy Rok. Czas od tego roku szkolnego mija mi bardzo szybko. Szkoła dopiero się zaczęła, a za chwilę będzie wystawienie półrocznych ocen. Jeśli chodzi właśnie o szkołę, to jak wiecie jestem teraz w pierwszej klasie gimnazjum. Klasa powiększyła się o 19 osób, jest nas trzydzieści jeden, ale według mnie jesteśmy na prawdę zgrani :). Przedmioty też są okej, więc nie narzekam :P. 


Wczoraj w moim pokoju zaczął się gruntowny remont, z którego się strasznie cieszę! Tym razem zmienionych będzie bardzo dużo rzeczy. Praktycznie wszystko. Pojawi się nowe łóżko, nowa, duża szafa, dwie szafy przemalujemy, biurko też będzie inne, ściany zmienią całkiem kolor. Będzie idealnie! Pokój będzie gotowy może w połowie grudnia, więc na razie nic więcej Wam nie zdradzam - wszystko udokumentuję tutaj w swoim czasie. Niestety, nie mam zdjęć z "przed", ale jak tylko znajdę gdzieś trochę starsze, gdzie dobrze widać pokój, postaram się zrobić post "przed i po". 


Na blogu chciałabym zrobić krótką serię świąteczną z różnymi DIY, ponieważ ostatnio dorobiłam się dość sporej kolekcji kolorowych taśm washi tape. Mam nadzieję, że się uda!
A wy, jakie posty chcielibyście zobaczyć?


Chcę też Was zaprosić na mojego tumblr'a, którego możecie znaleźć w górnym pasku. Z niego pochodzą zdjęcia do dzisiejszego posta.

Do zobaczenia! ♥